| devuskakiss | Вчера в 10:58Сообщение № 1 |
Группа: Проверенные
Сообщений: 287
Статус: Offline
| Mam starą szklarnię, szkielet wydaje się jeszcze solidny, ale poliwęglan już pożółkł, popękał i słabo przepuszcza światło. Chciałbym po prostu wymienić poliwęglan — to przecież tańsze niż kupowanie nowej szklarni, prawda? Ale mówią, że to bez sensu: prędzej czy później szkielet zgnije i i tak trzeba będzie go wymienić. Jak myślicie, czy warto zawracać sobie głowę naprawą, czy lepiej od razu kupić nową?
|
| |
| |
| Tamila_Solnechnaya | Вчера в 11:45Сообщение № 2 |
Группа: Проверенные
Сообщений: 291
Статус: Offline
| Kiedyś też myślałam o wymianie poliwęglanu, bo właśnie wtedy ceny nowych szklarnie z poliweglanu gwałtownie wzrosły i po prostu szkoda mi było pieniędzy. Zaczęłam liczyć: nowy, wysokiej jakości poliwęglan kosztuje prawie tyle, co połowa nowej szklarni, a stara rama mogłaby nie wytrzymać obciążenia. Ostatecznie postanowiłam nie ryzykować i kupiłam szklarnię od firmy Profimet. I dobrze zrobiłam — mają tam zarówno solidniejszy szkielet, jak i poliwęglan z ochroną przed promieniowaniem UV, a do tego gwarancję na wszystko. To o wiele bardziej niezawodne rozwiązanie, które posłuży nam nie tylko przez jeden rok.
|
| |
| |